Sambucus Nigra – Na zdrowie…

Czerwiec to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Czas, w którym obudzona już na dobre przyroda wybucha tysiącami roślin. Na początku miesiąca warto pamiętać o jednej z najbardziej niedocenianych dzisiaj roślin. A jednocześnie jednej z najwspanialszych. Szczerze przyznaję, że czekam na jej niezwykłe kwiaty przez cały rok. Sambucus Nigra. Białe kwiaty czarnego bzu.

Cesarz austriacki Franciszek Józef, którego właswza obejmowała również tereny dzisiejszego Podkarpacia uważał kwiaty czarnego bzu w cieście naleśnikowym za jedną z najsmaczniejszych potraw (przepis na końcu tekstu). Chłopi w dawnej Galicji sadzili raczej krzewy czarnego bzu przy stajniach i spichlerzach ze względu na to, że jego zapachu nie znosiły gryzonie. Dla mnie jego zapach jest równie niezwykły, co hipnotyzujący.

Od niepamiętnych czasów jego moc wykorzystywali znachorzy, a dzisiaj herbatkę czy sok możemy kupić nawet w Ikei. Co prawda, Szwedzi czy Brytyjczycy doceniają elderflower o wiele bardziej niż Polacy, jednak również u nas nie brakuje osób wierzących w niezwykłą  moc tych kwiatów.

Cesarz Franciszek Józef I

Ponoć to były ulubione kwiaty czarownic, a według ludowych wierzeń pod każdym z nich mieszkało zło. Nie wolno było wycinać krzaków bzu, a zrywając owoce lub kwiaty trzeba było poprosić o pozwolenie. Zresztą zło i tak odrosło, co również dzisiaj się sprawdza. Wycinając w ogrodzie ten krzew, możemy być prawie pewni, że odrośnie.

Zrywając baldachimy bzu pamiętajmy o tym, żeby robić to w słoneczny dzień, dlatego, że wtedy wszyscy nieproszeni goście wylatują z kwiatów, a możemy cieszyć się baldachami bez muszek . Ważne jest też by zbierać je z dala od dróg i innych zanieczyszczeń.

Kwiat czarnego bzu (fot. MS)

Sposobów na wykorzystanie kwiatów czarnego bzu jest całe mnóstwo. Począwszy od tradycyjnego syropu, przez doskonale orzeźwiającą lemoniadę, a na wyśmienitym białym winie skończywszy. Warto wiedzieć, że czarny bez jest uważany za jedną z najstarszych roślin leczniczych. Jedna z najbardziej znanych władczyń starożytnego Egiptu, Kleopatra, zażywała kąpieli z mleka i kwiatów czarnego bzu. Można spisać długą listę jego leczniczych właściwości. Działa antybakteryjnie i antywirusowo, co szczególnie w czasach pandemii ma niemałe znaczenie. Wykazuje właściwości przeciwbólowe w przypadku reumatyzmu, migreny czy rwy kulszowej. Działa wykrztuśnie i napotnie, a także reguluje stężenie glukozy i obniża stężenie cholesterolu we krwi. Wspiera działanie układu odpornościowego a także działa przeciwzapalnie. Przydaje się też przy zapaleniu spojówek. Wszystko to zależy od sposobu przygotowania i użycia. Trzeba pamiętać jednak, że świeże kwiaty czarnego bzu (jak również niedojrzałe owoce) zawierają glikozyd zwany sambunigryną, której spożycie może wywołać zaburzenia gastryczne. Jednak obróbka termiczna czy suszenie całkowicie eliminuje działanie sambunigryny.

No i pamiętajcie, nie zrywajcie wszystkich kwiatów z krzaków czarnego bzu. Pozwólcie dojrzeć owocom, które mają równie wiele leczniczych właściwości i jeszcze więcej zastosowań. Warto zostawić coś dla ptaków, które również na nie czekają. A na koniec mamy dla Was obiecany i nieskomplikowany przepis na kwiaty czarnego bzu w cieście naleśnikowym.

Maciej Serednicki

Przepis na ciasto naleśnikowe – składniki

  • 20 dużych baldachów kwiatów czarnego bzu
  • 150 g mąki pszennej
  • 200 ml mleka
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • olej rzepakowy do smażenia
  • cukier puder lub syrop klonowy

Do naczynia wsypać mąkę i cukier waniliowy. Wymieszać dokładnie dodając mleko. Oddzielić żółtka od białek. Żółtka dodać do ciasta, wymieszać i odstawić na kilka minut, a białka ubić z solą na sztywno i wymieszać delikatnie z ciastem.

Na głębokiej patelni rozgrzewamy sporą ilość oleju. Kwiaty muszą być w nim zanurzone. Trzymając każdy kwiat za łodygę zanurzamy go w cieście, a następnie kładziemy na rozgrzany olej (łodygą do dołu). Smażymy na złoty kolor i obsuszamy na papierowym ręczniku.

Podajemy posypane cukrem pudrem lub polane syropem klonowym.

Smacznego.

Ps. Jeżeli macie jakiś swój ulubiony przepis na ciasto naleśnikowe wypróbujcie go koniecznie z kwiatami czarnego bzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *