„Moja woda”, moje oczko

Od dzisiaj (1 lipca) miał ruszyć program dofinansowania do oczek wodnych. Sprawdzamy czy ruszył.

Program „Moja woda” miał poprawić sytuację hydrologiczną w naszym kraju. W wypadku suszy miał służyć mieszkańcom do codziennych przydomowych czynności, chociażby takich jak podlewanie ogrodu. W wypadku gwałtownych opadów deszczu miał zatrzymywać część wody nie pozwalając jej gwałtownie spływać.

Chciałbym, żeby przy każdym domu było oczko wodne – zapowiedział Prezydent Andrzej Duda podczas konferencji w Sulejówku. Program choć wyśmiewany przez niektórych, wzbudził duże zainteresowanie. Oczywiście jest niewystarczający, jednak według nas to krok w dobrą stronę. Problem jednak w tym, że nabór wniosków miał ruszyć dzisiaj (1 lipca). W związku z tym, że nasi czytelnicy pytali nas również o to, postanowiliśmy sprawdzić tą sytuację.

Badamy sytuację…

Dzwonimy do Urzędu Gminy i Urzędu Miasta w Sanoku. Jednak te instytucje nie mają żadnych informacji i wytycznych na temat programu. Sprawdzamy na stronie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie. Przez długi czas nie możemy się do WFOŚIGW dodzwonić, a na stronie brak jest informacji. W związku dzwonimy do placówek WFOŚiGW w Krośnie i Przemyślu. Tutaj telefony działają prawidłowo. Miłe i sympatyczne panie z tych placówek nie mają jednak na ten temat żadnej informacji.

Mamy nadzieję, że program „Moja woda” w końcu ruszy o czym na pewno Was poinformujemy.

Kto może przystąpić do programu.

Tymczasem, przypomnijmy warunki dofinansowania w programie „Moja woda”. Każdy, kto przystąpi do programu, może skorzystać z dofinansowania w wysokości do 80% wydatków (max. 5 tys.zł.), Wsparcie przewidziano na zakup, montaż i uruchomienie instalacji pozwalających na zagospodarowanie wód opadowych na terenie naszej nieruchomości. W
skutek tego woda nie będą odprowadzane do kanalizacji deszczowej czy rowów odwadniających. Tak więc dofinansowanie można otrzymać nie tylko na oczko wodne, ale na wszystkie tego typu instalacje.

Dokładnych informacji, jednak nie możemy podać, ponieważ nie są one jeszcze dostępne, a sami urzędnicy nie potrafią nic na ten temat powiedzieć. Cóż, trzymamy kciuki, że to oczko nie pozostało oczkiem wyborczym i zamieniło się w realny byt, który upiększy nasze ogrody i pomoże naturze.

redakcja