Festiwal przeczytany

Festiwal czytelniczy Tu czytam Sanok już za nami. Ci co byli, bawili się świetnie. Ci co nie byli, niech żałują. Festiwalowe spotkania oceniamy jako bardzo udane. Inicjatywa Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sanoku i BWA Galerii Sanockiej okazała si trafiona. Przypomnijmy te cztery dni w skrócie.

Pierwszy dzień festiwalu

Pierwszy dzień Festiwalu Tu Czytam Sanok, poświęconego Leopoldowi Tyrmandowi, przybliżył sylwetkę pisarza tym wszystkim, którzy go nie znali wcale lub znali tylko jego książki. Świetnie zrobiony film opowiadający o absurdach rzeczywistości w ruinach powojennej Warszawy. Tytułowy bohater Pan T to sam Tyrmand mierzący się na równi z inwigilującą go bezpieką i zakochaną w nim maturzystką, której udziela korepetycji. Reżyser filmu Marcin Kryształowicz przedstawił nam film prawie biograficzny, w którym komedia absurdu miesza się z tragedią rzeczywistości. Połączenie równie ciekawe, co niezwykłe.

Drugi dzień festiwalu

Następny dzień z Tyrmandem przebiegł pod znakiem spotkań autorskich. W zielonej czytelni Biblioteki Miejskiej pojawili się Sławomir koper i Mariusz Urbanek, autorzy wielu książek o czasach PRL-u i o samym bohaterze festiwalu. Liczne anegdoty o minionym systemie i ludziach w nim egzystujących wzbudzały wśród publiczności zainteresowanie i śmiech. Na koniec dnia MIchał Chołka aktor Teatru im. Wandy Siemaszkowej przeczytał fragmenty prozy Leopolda Tyrmanda. Ciekawostką jest, że dzień później jego piękna żona zachwyciła również festiwalową publiczność recitalem Edith Piaf.

Trzeci dzień festiwalu

Kolejny festiwalowy dzień był również pełen spotkań autorskich w zielonej czytelni. Antoni Libera, Piotr Semka i Piotr Lipiński opowiadali o tym jak wyglądało życie w czasach komuny. W dyskusyjnym panelu, który zakończył spotkania, razem z publicznością próbowali oni odpowiedzieć na pytanie Czym był PRL? Festiwalowa sobota była jego najbardziej intensywnym dniem . Po spotkaniach z pisarzami i publicystami publiczność przeniosła się do Galerii BWA by uczestniczyć w wernisażu Patrycji Longawy. Z utalentowaną plakacistką rozmawialiśmy przed wernisażem https://wregionie24.pl/index.php/2020/07/08/kobieta-i-plakat/ .

Tymczasem w sali gobelinowej sanockiego zamku na publiczność czekała prawdziwa festiwalowa perełka. Piosenki Edith Piaf zaśpiewała aktorka Małgorzata Pruchnik-Chołka. Brawurowe wykonanie, pięknych utworów francuskiej piosenkarki zachwyciło publiczność. Po niezwykłym koncercie zadaliśmy pani Małgorzacie parę pytań… https://wregionie24.pl/index.php/2020/07/13/edith-piaf-w-podziemiach-sanockiego-zamku/

Ostatni dzień festiwalu

Niedzielne pożegnanie z festiwalem dedykowane było najmłodszym. Popołudnie na sanockim Rynku to Myszkowe animacje dla dzieci, które tak spodobały się dzieciom, że dużym wyzwaniem było ich zakończenie. Trzeba było jednak to zrobić bo w tym samym miejscu za chwilę miał pojawić się Animacyjny Teatr z Lublina ze swoją tańcobajką. To za ich sprawą na rynek wkroczyły Smoki, damy i rycerze. Wszyscy rodzice wiedzą, że utrzymać na dłużej zainteresowanie maluchów to nie lada sztuka. Do perfekcji opanowali ją jednak aktorzy smoczego przedstawienia. Zgrabnie połączyli teatr z ćwiczeniami fizycznymi, które dzieci nad wyraz chętnie wykonywały. W obliczu światowej pandemii otyłości, również wśród najmłodszych, ten rodzaj teatru według naszej redakcji powinien być przepisywany na receptę przez rodzinnych lekarzy.

Jak się okazuje to nie koniec życia kulturalnego w Sanoku, czeka nas jeszcze całe Filmowe Lato, które rozpocznie się już w tą sobotę… https://wregionie24.pl/index.php/2020/07/13/sanockie-swieto-x-muzy/

Piotr Piegza

tekst i foto