Opowieści galicyjskie

Żywot pijaka Józka w filozoficznej narracji, drwal Janek z traktorem o ,,szarżującej duszy rosomaka’’, Kościejny wywijający długim nożem nie tylko przy patroszeniu bydlątek, i jeszcze kilka postaci-archetypów dopełnia obraz wsi w Opowieściach galicyjskich. Nie jest tak idylliczny jak chciałby tego Jean Jacques Rousseau… A na trudne tematy najlepiej sprawdza się groteska, dzięki której wół pasuje do karety, a kwiatek do kożucha. Andrzej Stasiuk wykorzystał jej niezwykłe możliwości do opisu beskidzkiego mikrokosmosu w latach dziewięćdziesiątych. Dukla z Cergową, Gorlice, Rymanów, Krosno i małe wioski, których nazwy brzmią dla tubylców znajomo są nie tylko punktami na mapie. To ogniwa składające się na zawiłe historie życiowe. Kowal Kruk potrafi swoje snuć bez końca. Nieszczęsnego słuchacza może tylko uratować  nawoływanie wyższej instancji tj. Czesiek, Czesiek, chodźże już chałupy.                                                  Życie na wsi nie jest proste. Trzeba umieć cały ten ,,weltschmerz’’ odreagować. Psychoterapeutów nie ma, chodzi się do dusznej, rubasznej knajpy. Zabłąkane dusze siedzą w dymie tytoniowym. Stasiuk poetyckim opisem mógłby spokojnie zrobić z niego ektoplazmę*

Bohaterowie Opowieści galicyjskich mają problem z odnalezieniem się w postkomunistycznej rzeczywistości. Po PGR-ach pozostały tylko siermiężne, drelichowe ubrania robocze i nie pozwalające na wyrwanie się z marazmu wspomnienia.

Tej marności nad marnościami przygląda się narrator – przybysz z zewnątrz. Okładka książki  oddaje surrealizm jego wyszukanych porównań i metafor ; znajduje się na niej mianowicie mężczyzna, lecący nad impresjonistyczną kotliną, gdzie trwa odwilż. Wzniesienie się ponad szarą rzeczywistością sprawia, że ta staje się bardziej znośna?

            Miejscowi szukają ukojenia za szkłem telewizorów i flaszek. Świat się zmienił, oni nie. Tylko nieliczni dostrzegają w kapitalizmie szansę na wyrwanie się ze stagnacji. Należą do nich Władek i Janek. Pierwszy otworzył kiosk z towarami luksusowymi, a drugi odważył się wsiąść na pokład promu, płynącego do Szwecji. Tak jak Kaziuk z Konopielki poszedł z kosą w pole, tak oni zreorganizowali się do nowych warunków, co wcale nie powstrzymało postępującej i tak degrengolady…

            Konsekwencje upadania starego systemu, eufemistycznie nazywane transformacją ustrojową stanowią główny wątek w zbiorze opowiadań Stasiuka. Jednak nie ma w nich niepotrzebnego rozwlekania historycznych wydarzeń. Zainteresowanie pisarza skupia się na ofiarach. Jesteśmy prowadzeni po meandrach ich osobowości, nieraz z komiczną do bólu przenikliwością. Wreszcie zaczynamy się zastanawiać, czy to człowiek tworzy świat, czy świat tworzy człowieka…Nie ma chyba jednoznacznej odpowiedzi. Interpretacji może być wiele…

            W 2008 roku powstała filmowa adaptacja Opowieści galicyjskichWino truskawkowe w reżyserii Dariusza Jabłońskiego. Aktorzy, wśród których znaleźli się Dziędziel i Stuhr mistrzowsko wcielili się w beskidzką hałastrę. Uroku filmowi dodały muzyka Michała Lorenca oraz swojskie scenerie Jaślisk, Magurskiego Parku Narodowego. Wino truskawkowe stanowi compositum doskonale dopasowanych elementów. Warto je obejrzeć, najlepiej po lekturze!

           

Marcelina Kozłowska

tekst i foto