AKCJA RZESZÓW, czyli sen o polskim samolocie pasażerskim

Końcem sierpnia 1961 roku na trasie Rzeszów-Warszawa rozpoczęły się testowe loty małego samolotu pasażerskiego polskiej konstrukcji MD-12, który w zamyśle planistów PLL LOT miał być następcą dotychczas wykorzystywanych Li-2 oraz Ił-14.  Niestety po miesięcznych próbach zrezygnowano z ambitnych zamierzeń.

MD-12 został skonstruowany w latach 1958-59 przez profesorów Franciszka Misztala (rodem z Lisich Jam koło Lubaczowa)i Leszka Dulębę z Instytutu Lotnictwa. Zabierał on na pokład 20 osób i był jedynym czterosilnikowym samolotem polskiej produkcji, mógł lądować i startować nawet z małych lotnisk.

Rzeszowski port został wytypowany do przetestowania jednego z trzech wyprodukowanych prototypów przed ewentualnym skierowaniem maszyny do seryjnej produkcji. W ramach „Akcji Rzeszów” – jak okres prób nazwano w dokumentacji WSK-Okęcie i PLL LOT– prototyp samolotu MD-12P o numerach rejestracyjnych SP-PBD po raz pierwszy wystartował z Warszawy do Jasionki 28 sierpnia 1961 roku. Maszyna latała na tej trasie cztery razy dziennie oprócz niedziel.

Wyloty następowały o 6.35 i 16.15. Z Rzeszowa samolot startował o 8.15 i 17.55. Eksperymentalne loty trwały ponad miesiąc, do 30 września. Maszyna wykonała w tym czasie 120 lotów (129 godzin), przewożąc 1730 pasażerów oraz 8,2 tony towarów. W ramach „Akcji Rzeszów” na życzenie Aeroklubu Rzeszowskiego 10 września miał miejsce „lot propagandowy” do Katowic.

Samolot miał dobre osiągi, ale niestety i kilka istotnych wad, z których najpoważniejsza, błąd w usterzeniu, doprowadziła do katastrofy. Pierwszy prototyp MD-12 rozbił się w czasie próbnego lotu koło Białobrzegów, 70 km od Warszawy 19 września 1963 r. Zginęło pięć osób: dwóch pilotów doświadczalnych i trzech obserwatorów. Była to największa w Polsce tragedia w czasie prób w locie. Wypadek spowodował zawieszenie lotów na samolotach tego typu i wstrzymanie przygotowań do seryjnej produkcji. Maszyna latająca do Rzeszowa została skasowana jesienią 1965 roku po uszkodzeniu podczas kołowania, zaś trzeci prototyp wykorzystywany do prac aerofotogrametrycznych wiosną 1967 roku trafił do krakowskiego Muzeum Lotnictwa. Tak skończył się sen o samolocie pasażerskim polskiej konstrukcji i produkcji.

SJ