W Sanoku otwarto pijalnię czekolady

Dzisiaj w sanockim dworcu multimodalnym miało miejsce otwarcie pijalni czekolady Mirosława Pelczara. Industrialna aranżacja à la fabryka doskonale wpisała się w architekturę dworca, który dotąd zdawał się uśpionym miejscem… Miejmy nadzieję, że słodki zakątek będzie oddziaływał pobudzająco i ,,endorfinizująco’’ na życie dworca, Sanoczan i przejezdnych turystów. Jest w nim duży potencjał i sprawdzony pomysł. Warto w tym miejscu dodać dla tych, którzy nie wiedzą, że sanocka czekoladziarnia ma większą i starszą ,,siostrę’’ w Korczynie.

Każdy koneser, żądny słodkich impresji znajdzie tam dla siebie miejsce . Nad procesem produkcji wyrobów czekoladowych czuwa w sposób solenny i zaangażowany Mirosław Pelczar – as cukiernictwa, doceniony w wielu konkursach, zarówno ogólnopolskich, jak i międzynarodowych. Najlepszym odzwierciedleniem jego sukcesów nie są jednak błyszczące metalicznie puchary i medale, ale zadowolenie konsumentów.

Czy najlepszą sztuką nie jest w końcu sztuka, którą można zjeść? Jest to pytanie prowokujące i zwodnicze. Oczywiście żadne praliny nie mogłyby rywalizować z Szekspirem. Jednak nie należy tak zupełnie bagatelizować niezwykłej mocy smaku. ,,W poszukiwaniu straconego czasu’’ Marcel Proust pisał jak smak i zapach zanurzonej w herbacie magdalenki wydobywają dziecinne wspomnienia, Bruno Schulz z maestrią przywoływał egzotyczne wonie roztaczające się w sklepie cynamonowym. Nie tylko literatura potwierdza, że wspomnienia o charakterze węchowym zakorzeniają się mocno w pamięci. W badaniach psychologicznych wykazano, że znane zapachy silnie aktywują układ limbiczny, odpowiedzialny właśnie za emocje, sensualność.

Ta dygresja potwierdza fakt jak ważną sferą w naszym życiu, czy nam się to podoba, czy nie, jest konsumpcja. Codzienne rytuały warto urozmaicać, na przykład celebrując je w takim miejscu jak pijalnia czekolady Mirosława Pelczara.

Marcelina Kozłowska